Koniec z automatyczną konfiskatą: Co zmieniło się 29 stycznia?

Koniec z automatyczną konfiskatą: Co zmieniło się 29 stycznia?
Data wejścia w życie przepisów: 29 stycznia 2026 r.
Początek roku przyniósł ważną nowelizację przepisów dotyczących przepadku pojazdów mechanicznych. Po fali kontrowersji związanych z „martwymi” lub niesprawiedliwymi zapisami, ustawodawca zdecydował się na uelastycznienie prawa, dając sądom większą swobodę w karaniu pijanych kierowców, przy jednoczesnym zachowaniu surowości tam, gdzie jest to niezbędne.
Koniec z przymusową równowartością
Największa zmiana dotyczy sytuacji, w której sprawca prowadził pojazd niebędący jego własnością (np. auto leasingowane, firmowe lub pożyczone od rodziny).
- Jak było: Sąd musiał orzec przepadek równowartości pojazdu, co często prowadziło do absurdalnie wysokich kar, nieadekwatnych do sytuacji majątkowej sprawcy.
- Jak jest: Obecnie orzeczenie przepadku równowartości auta jest fakultatywne. Sąd może, ale nie musi go zasądzać, jeśli uzna, że byłoby to rażąco niesprawiedliwe.
Nawiązka zamiast konfiskaty
W przypadkach, gdy konfiskata auta lub jego równowartości jest niemożliwa lub niecelowa, wprowadzono nowy mechanizm finansowy – nawiązkę na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
- Wysokość nawiązki wynosi od 5 000 zł do nawet 500 000 zł.
- Jest to potężny straszak finansowy, który ma uderzyć w portfel kierowcy, nie powodując jednak problemów prawnych związanych z własnością cudzego mienia.
Kiedy konfiskata nadal jest obowiązkowa?
Mimo poluzowania przepisów w pewnych obszarach, prawo pozostaje nieubłagane dla osób rażąco łamiących zasady trzeźwości. Konfiskata własnego pojazdu pozostaje obligatoryjna, jeżeli:
- Kierowca miał w organizmie powyżej 1,5 promila alkoholu.
- Kierowca spowodował wypadek, mając co najmniej 1,0 promila.
- Kierowca dopuścił się recydywy (kolejne zatrzymanie pod wpływem w ciągu 2 lat).
Dlaczego wprowadzono zmiany?
Nowelizacja z 29 stycznia to odpowiedź na głosy prawników i konstytucjonalistów. Poprzednie przepisy były krytykowane za brak indywidualizacji kary. Obecny system pozwala sądom karać surowo, ale sprawiedliwie, biorąc pod uwagę realną wartość wyrządzonej szkody i status majątkowy sprawcy.


